Drukuj

7 października w resorcie zdrowia odbyła się uroczystość wręczenia odznak i legitymacji „Zasłużony Dawca Przeszczepu”, przyznawanych przez ministra Konstantego Radziwiłła. Wyjątkowe wyróżnienie otrzymują osoby, które więcej niż raz oddały szpik lub inne regenerujące się komórki i tkanki. Do tego grona należy Beata Skrzyńska - pielęgniarka z Oddziału Nefrologicznego cieszyńskiego szpitala. Wręczenie odznaczenia zbiegło się ze Światowym Dniem Donacji i Transplantacji obchodzonym corocznie 26 października.

IMG 6261aJak pokazują statystyki, w Polsce co godzinę jedna osoba dowiaduje się o zachorowaniu na białaczkę. Zachorować może każdy, bez względu na wiek. Na szczęście – każdy też może osobie chorej pomóc.
- Dla wielu chorych jedyną szansą na życie jest przeszczepienie szpiku lub komórek macierzystych od niespokrewnionego dawcy. Prawdopodobieństwo znalezienia odpowiedniego dawcy dla pacjenta jest bardzo niskie – opowiada Beata Skrzyńska, nagrodzona pielęgniarka ze Szpitala Śląskiego. – Tu nie chodzi o chwalenie się udzieloną pomocą, ale o zwrócenie uwagi, że im więcej jest potencjalnych dawców, tym więcej szans na życie dla chorych na nowotwory krwi - dodaje pani Beata. Sama od 6 lat jest zarejestrowana w Fundacji DKMS - Bazie Dawców Komórek Macierzystych. I już dwukrotnie miała okazję na to, by oddać swoje komórki macierzyste choremu.

Pomagać można na dwa sposoby: poprzez oddanie komórek macierzystych pobieranych z krwi obwodowej oraz pobranie szpiku z talerza kości biodrowej. W pierwszym przypadku komórki pobiera się metodą zwaną aferezą. W dniu pobrania krew dawcy wyprowadzana jest z jednej ręki, następnie przechodzi przez maszynę, gdzie separowane są komórki macierzyste i wraca do organizmu poprzez drugą rękę. Przed pobraniem krwi, przez 5 dni dawca przyjmuje czynnik wzrostu G-CSF, aby zwiększyć ilość komórek macierzystych w organizmie. To substancja produkowana również naturalnie w organizmie człowieka, np. w momencie przechodzenia infekcji. Podczas przyjmowania czynnika u dawcy mogą wystąpić objawy grypopodobne. Metoda ta nie wymaga hospitalizacji i jest stosowana w 80% przypadków.
W przypadku drugiej metody szpik pobierany jest z talerza kości biodrowej, a nie z rdzenia kręgowego. Zabieg wykonywany jest w znieczuleniu ogólnym. Dawca przyjmowany jest na oddział zwykle dzień przed pobraniem szpiku. W szpitalu pozostaje 2-3 dni, a jedyne zagrożenie ogranicza się do powszechnego ryzyka związanego z podaniem narkozy. Po pobraniu szpiku istnieje możliwość wystąpienia miejscowego bólu, podobnego do stłuczenia, który po kilku dniach mija.

IMG_6256a.JPG IMG_6258a.JPG IMG_6261a.JPG